Hejka!
Zapraszam Cię na recenzję dystopijnej książki, która zawiera wizję przerażająco bliską spełnienia się.
Dziś chcę podzielić się z Tobą recenzją książki, która, mimo iż została napisana w 1993 roku, roztacza wizję świata, która jest przerażająco bliska otaczającej nas rzeczywistości. Co więcej, akcja toczy się w latach 2024 - 2027.
Kim była Octavia E. Butler?
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Octavii E. Butler. Była ona amerykańską pisarką science-fiction. Zdobyła, m.in. nagrody Hugo, Nebula, PEN West Lifetime Achievment Award, czy MacArthur Fellowship. Niestety zmarła w 2006 roku nie dokończywszy serii przypowieści.
W skład cyklu o przypowieściach wchodzą:
📖 Przypowieść o siewcy,
📖 Przypowieść o talentach.
Przypowieść o siewcy - Octavia E. Butler
Lauren Olamina to córka lokalnego pastora, która chce od życia czegoś więcej. Obdarzonej darem, czy raczej przekleństwem hiperempatii dziewczynie, przyszło żyć w czasach, gdy Ameryka zmierza ku upadkowi, a na porządku dziennym są rozboje, głód, pożary, choroby... Po tragicznych wydarzeniach Lauren wyrusza w podróż w poszukiwaniu bezpiecznej przystani. Po drodze zaczynają przyłączać się do niej inni, którzy również chcą przetrwać.
Okładka książki przedstawia główną bohaterkę. Została utrzymana w kolorze pomarańczowym. Dzieło Olivii E. Butler liczy 444 strony i zostało podzielone na 25 rozdziałów, które z kolei zostały zebrane w 4 części: rok 2024, 2025, 2026 i 2027. Każdy rozdział składa się z kilku wpisów z pamiętnika Lauren Olaminy. A rozpoczyna się cytatem z Nasion Ziemi. Księgi Żywych. Lubię narrację pierwszoosobową, więc byłam z tego zadowolona. Fajnie byłoby oczywiście poznać także perspektywę innych bohaterów i jest to możliwe, ale dopiero w Przypowieści o talentach.
Ogarniajcie różnorodność.
Łączcie się –
Lub będziecie dzieleni,
okradani,
rządzeni,
zabijani.
Przez tych, dla których jesteście tylko pastwą.
Ogarniajcie różnorodność.
Albo szczeźniecie.
Dziwnie czytało mi się o wydarzeniach, które rozgrywały się w latach 2024-2027. Szczególnie o tych w teraźniejszości. Nieco creepy. Mamy tutaj zmiany klimatyczne, kryzysy gospodarcze, polityczne spory, a także nierówności i podziały społeczne oraz motyw religii. Częściowo jest to też powieść o dorastaniu, która zaliczyć można także do powieści drogi. Książka, jak już sugeruje jej tytuł nawiązuje do Przypowieści o siewcy.
Morał: słabi są w stanie zwyciężyć potężniejszych dzięki wytrwałości. Wytrwałość nie zawsze jest bezpieczna; mimo to często bywa jedyną drogą do celu.
Fabuła jest ciekawa, skłaniająca do refleksji a zarazem przerażająca. Wizja przyszłości, którą snuje autorka oraz to, że może się ona spełnić i u nas (choć jeśli się przyjrzeć, to sporo rzeczy już się dzieje) przyprawia o gęsią skórkę.
Początek był mało wciągający i bardzo powolny. Być może dlatego, że nie bardzo wiedziałam o co chodzi, potrzebowałam chwili, by wejść w fabułę. Później było lepiej.
Czegokolwiek dotykasz, ulega Zmianie, cokolwiek zmieniasz, zmienia też Ciebie, Zmiana jest jedyną trwałą prawdą. Bóg jest Przemianą.
Nie czytałam wcześniej książki, gdzie postać chciała założyć swoją religię, a tu główna bohaterka chce powołać do życia własną wspólnotę, tworzy jej założenia i nazywa Nasionami Ziemi. Interesujące było przyglądać się, jak to czyni.
Nie mogłam jedynie zrozumieć wyboru partnera przez Lauren. No nie i koniec!
Podsumowując, Przypowieść o siewcy stanowi ostrzeżenie. Przedstawia ponurą i przerażającą wizję przyszłości, która jest niebezpiecznie bliska spełnienia. Skłania do refleksji nad ludzką naturą i radzeniem sobie w obliczu kryzysu. Warto po nią sięgnąć.
***
Kojarzysz twórczość Octavii E. Butler?
Jaka książka Cię ostatnio poruszyła?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz