Hejka!
Zapraszam Cię na recenzję najnowszej części serii Pozorów Moniki Rutki.
Jestem szczęśliwa, bo na trzeci tom serii Pozorów nie musiałam długo czekać. W jej skład wchodzą:
🪶 Cień Genevieve. W płaszczu kłamstw
🪶 Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia
🪶 Dług Josephine. W kajdanach lojalności
🪶 Tom 4
Dług Josephine. W kajdanach lojalności - Monika Rutka
Ludzie chętnie wydają wyroki, nie znając pełnego obrazu sytuacji.
Damien i June nie potrafią pozbierać się po nagłym wyjeździe Grace. Pocieszenia szukają w alkoholu.
Z kolei w siłowni pracę rozpoczyna Josephine Byers, dziewczyna, której świat się zawalił. Po aresztowaniu brata wyłącznie na niej spoczęła opieka nad młodszymi braćmi. Aby mieć za co żyć, pracuje w trzech miejscach.
Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy godzi się na układ z Jamesem Vanderbiltem, synem człowieka, który posłał za kratki jej brata. W zamian za pomoc w uwolnieniu Archiego z więzienia, Josie ma udawać partnerkę Jamesa.
Okładka książki Dług Josephine. W kajdanach lojalności została utrzymana w kolorze beżowym. Widnieje na niej biały ptak, którego pióra są pobrudzone krwią. Powieść liczy 420 stron i została podzielona na 21 rozdziałów plus prolog i epilog.
Pomoc nie polega na tym, by zabrać ból. Polega na tym, by nikt nie musiał nieść go samotnie.
Mamy tu historię nowej bohaterki, Josephine Byers, która została wprowadzona pod koniec drugiego tomu. W głowie się nie mieści, jak trudne życie miała. Ileż tu cierpienia, bólu, tajemnic i przemilczanych spraw...
Szacunek nie bierze się ze strachu, on musi płynąć z serca, Josie.
Przede wszystkim bądź konsekwentna. Wiem, że tego Ci brakuje. Jeśli mówisz, że coś zrobisz, zrób to. Nie walcz o kontrolę, walcz o autorytet. (...) ten, kogo wszyscy słuchają, nie krzyczy. On po prostu wie, kim jest.
Książka została napisana z jej perspektywy, choć pojawia się też rozdział z punktu widzenia Damiena. Natomiast było go tu o wiele mniej niż w poprzednich tomach. Inaczej się na niego patrzyło.
Siła nie jest w pięści, lecz w spokojnym spojrzeniu.
Fascynujące jest to, jak losy Jo łączą się z postaciami poznanymi wcześniej. Podoba mi się stopniowe odkrywanie powiązań między nimi. W losy Jo wciągałam się powoli, aż ciężko było mi przestać czytać.
Wielu ludzi uważa, że jeśli nie czuje silnych emocji, gdy coś robi, nie jest to ich pasją. (...) Dla mnie pasja jest czymś, co się znajduje i od razu się wie, że to jest to. Sądzę, że pasję tworzą małe rzeczy, że to takie iskierki, jak na przykład ten moment, kiedy dobierasz kolczyki do bluzki i stwierdzasz, że podoba Ci się to, co skompletowałaś.
Drugim głównym bohaterem został... James Vanderbilt, choć wcale go dużo nie było. Jest to tajemnicza postać, która zyskuje po bliższym poznaniu. A propos poznawania, to mega podobało mi się to, jak bohaterowie poznawali się poprzez cytaty z książek.
Pamiętaj, Josephine, że pasja nie musi być głośna. Wystarczy, że daje Ci poczucie spełnienia. To, co robisz, ma mieć znaczenie dla Ciebie. Reszta jest nieważna.
Historia Grace i Damiena była bardziej filmowa, wszystko toczyło się zdecydowanie szybciej, z kolei u Josie i Jamesa mamy powolny rozwój relacji, przez co wydaje się być bliższa reczywistości. Bohaterowie mocno trzymają się swoich zasad.
Czasem największym wyzwaniem jest trzymanie się własnych zasad. Bywa, że sytuacja kusi, by je złamać, ale wiem, że cierpliwość i dyscyplina często przynoszą lepsze efekty niż natychmiastowa gratyfikacja.
Monika Rutka ponownie nawiązała w swojej książce do trylogii The Chain. Pojawiło się więcej postaci z tego uniwersum i było obecne nieco więcej czasu.
Z nowych postaci bardzo polubiłam Hildę. Jest taka życzliwa i opiekuńcza w stosunku do Josephine. Okazała jej matczyne ciepło, którego dziewczyna nie zaznała od swojej rodzicielki.
Czasem duszenie w sobie bólu wyniszcza bardziej niż łzy. (...) Nie wszystko da się unieść w ciszy.
A końcówka? Rozwaliła mi głowę! Monika Rutka jest mistrzynią zwrotów akcji i gry na emocjach. Ależ ten Archie jest perfidnym krętaczem, manipulatorem i potworem w jednym. Paskudny typ! A wracając jeszcze do Damiena, to mam nadzieję, że nic poważnego mu nie będzie.
(....) czasem najpiękniejsze kwiaty wyrastają w najgorszych warunkach. Nie dlatego, że ziemia była żyzna, ale dlatego, że musiały nauczyć się walczyć o każdy promień słońca. Podobnie jest z ludźmi, którzy mają dobre serca, a wywodzą się z trudnych domów.
Jak tu teraz żyć w niewiedzy, jak potoczą się losy Grace i Damiena oraz Josephine, i Jamesa? Co gorsze, nie wiadomo, kiedy powstanie czwarty, ostatni tom. Czekam z niecierpliwością. Seria Pozorów Moniki Rutki wymiata!
Prawda często zmienia relacje. Ale milczenie też. Tylko wolniej.
***
Znasz serię Pozorów Moniki Rutki?
Lubisz czytać książki poruszające cięższe tematy?





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz