Hejka!
Zapraszam Cię nad jezioro.
Zachęcona książką To lato będzie inne, sięgnęłam po kolejną powieść Carley Fortune.
Spotkasz mnie nad jeziorem - Carley Fortune
Fern Brookbanks w wieku 22 lat spotyka Willa Baxtera i spędza z nim niezapomniane 24 godziny. Para umawia się, że spotkają się za rok w ośrodku wypoczynkowym prowadzonym przez mamę dziewczyny. Niestety, ku rozpaczy Fern, Will się nie pojawia.
10 lat później kobieta wraca w rodzinne strony, by przejąć rodzinny biznes, którego nigdy nie chciała. Na jej drodze ponownie pojawia się Will, który oferuje jej pomoc...
Ludzie się zmieniają. Marzenia również.
Okładka książki utrzymana jest w odcieniach różu i fioletu. Pięknie to wygląda. W tle widzimy parę siedzącą na końcu pomostu. Spotkasz mnie nad jeziorem liczy 352 strony i składa się z 28 rozdziałów plus epilog.
Na końcu książki znajduje się przewodnik po tej powieści dla czytelników, a także pytania do dyskusji (pierwszy raz się z czymś takim spotkałam) i lista książek, które autorka przeczytała (i pokochała) podczas pisania Spotkasz mnie nad jeziorem. Powieść została napisana z perspektywy głównej bohaterki, co bardzo lubię i zawsze doceniam. Podobnie jak w To lato będzie inne, mamy tu dwie linie czasowe - 10 lat temu i teraz.
Wspaniałą rzeczą w spotkaniu z kimś, kogo prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczysz, jest to, że możesz powiedzieć mu o sobie wszystko, bez żadnych konsekwencji.
Dosyć nietypowe było to, że ludzie po spędzeniu w swoim towarzystwie jednego dnia stali się bratnimi duszami i nawet po upływie 10 lat wciąż żywili do siebie te same uczucia. Z jednej strony można powiedzieć, że właściwi ludzie spotkali się w niewłaściwym momencie i musieli najpierw odnaleźć siebie, żeby znaleźć drogę do siebie. Ale realistycznie patrząc, to jednak trochę dziwne, że kobietę dalej ciągnie do mężczyzny, który ją wystawił i nie odzywał się przez szmat czasu. Generalnie postawa Willa pozostawia wiele do życzenia.
To nie na małżeństwie mi zależało, Fern. - Zatrzymuje się. - Chodziło o Maggie. Nie zawsze było łatwo, ale zawsze byliśmy przyjaciółmi. Zawsze byliśmy dla siebie nawzajem oparciem.
Natomiast to tylko książka i nie zmienia to tego, że przyjemnie mi się ją czytało. Miało to jakąś magię w sobie, która umożliwia odpoczynek od rzeczywistości. Czatuję już na kolejną powieść tej autorki.
***
Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?



Ciekawa historia, a skoro przyjemnie Ci się ją czytało to znaczy, że warta przeczytania :)
OdpowiedzUsuń