Hejka!
Zapraszam Cię na podsumowanie stycznia.
,,Najdłuższy" (wg memów) miesiąc w roku za nami, a najkrótszy właśnie się zaczął. Co przyniesie? To dopiero się okaże, a tymczasem wróćmy na chwilę do stycznia.
Orszak Trzech Króli
Podczas tegorocznego Orszaku Trzech Króli, monarchowie wybrali ekologiczne rozwiązanie, redukujące ślad węglowy - szli pieszo. Tym razem było o jeden przystanek mniej, ale za to powstał bardzo fajny hymn tego wydarzenia. Pogoda była fajna, nie padało, ale zamarzłam.
Koncert kolęd
Piękne wykonania, ale nawet te wesołe kolędy wykonano w takich smutniejszych aranżacjach. Ładnie, ale wolałabym radośniejszy klimat.
Pierwsze zwiedzanie w tym roku
Miejscem, które odwiedziłam w styczniu, był budynek dawnego UMiG w Strzelinie. Zwiedzanie było bardzo ciekawe.
Storczyk zakwitł
Bardzo miłą niespodzianką tego miesiąca było to, że zakwitł mi storczyk (drugi rok z rzędu). Widzę, że ma jeszcze pączek, także liczę, że i on wyda piękny kwiat.
Daisy von Pless
Historia księżnej Daisy, a właściwie Marii Teresy Oliwii Hochberg von Pless, zaciekawiłam mnie, gdy zwiedzałam Zamek Książ. Natomiast dopiero teraz sięgnęłam po książkę o niej autorstwa Doroty Ponińskiej, pt. Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej. Tytuł jest moim zdaniem mylący, a opis wydawcy nieco podkręcony, gdyż nie mamy tu opisanych romansów Daisy.
Książka jest ciekawa, przedstawia dzieciństwo i późniejsze lata cesarza Wilhelma II oraz Daisy na tle historii Europy przełomu XIX i XX w. Pokazuje nieszczęśliwe małżeństwo Marii Teresy z Hansem, jej wewnętrzne rozterki, ale też to, jak znalazła sens w życiu, jej działalność dobroczynną, zdolności organizatorskie, czy umiłowanie do zabaw...
Książka była w porządku, ale czuję lekki niedosyt. Na szczęście końcu książki znalazła się bibliografia z innymi pozycjami o księżnej, więc mam z czego wybierać na przyszłość.
Co mi w duszy grało?
O ile grudzień był mało owocny pod względem nowych piosenek, to o styczniu nie mogę tego powiedzieć. Znalazłam wiele fajnych kawałków, które wpadły mi w ucho.
Bletka - Komu miałabym powiedzieć?
Przyjemna, delikatna, optymistyczna nuta o przyjaźni. Napawa mnie spokojem i radością.
Pezet feat. Mata, Kaz Bałagane - Plan B (wersja bez przekleństw)
Piosenka ma bardzo chwytliwy refren, który od razu wpadł mi w ucho. Mały minus za przekleństwa.
Nick Jonas - Gut Punch
Piosenka z ważnym przesłaniem. W refrenie wyczuwam inspirację nutą Shontelle - Impossible.
Wersow - Girl Boss
Super vibe! Motywacyjna nuta. Brawo, Wera! Przywiodła mi na myśl przewodnie hasło lalki Barbie: Możesz być, kim chcesz.
Becky G - Arranca
Latynoskie brzmienia - to jest to!
Tini - 36 Vidas
Smutny przekaz, ale buja.
Jeremi Sikorski - Wracam
O Jeremim było cicho przez dłuższy czas, ale wraca. I to bardzo fajnym kawałkiem.
Paulina Goto - Rompe
Fajna nuta.
Shakira Martinez - Imagínate
Przepiękny utwór, który usłyszałam na zumbie. Idealnie nadawałby się do jakiejś telenoweli.
Tanasha X Diamond Platnumz - Gere
Kolejna perełka z zumby. Nogi same rwą się do tańca.
Drew Seeley - In this for life
Blog
Styczeń na blogu upłynął pod znakiem podsumowań, pojawiło się też sporo książkowych wpisów, ale coś modowego, podróżniczego i filmowego też się znalazło.
*
Życzę Ci pięknego lutego!
❄️💝🍩
***
Jak minął Ci styczeń?
Jakie masz plany na luty?






Plan B bardzo polubiłam i często słuchałam w styczniu. Wracam też przypadło mi do gustu :)
OdpowiedzUsuńTo mamy dwa matche. :D
Usuń