Hejka!
Zapraszam Cię na wycieczkę do strzelińskiego kościoła.
Wiosna rozpoczęła się bardzo przyjemnie, bo od zwiedzania. Tym razem odwiedziłam Kościół Matki Chrystusa i Świętego Jana Apostoła i Ewangelisty w Strzelinie.
Kościół Matki Chrystusa i Świętego Jana Apostoła i Ewangelisty w Strzelinie
Jest to wyjątkowa świątynia ze względu na to, iż mogą się tu odbywać nabożeństwa zarówno katolickie, jak i ewangelickie. Mieści się przy ul. Staromiejskiej 23. Nie jest ona dostępna na co dzień do zwiedzania.
Kościół powstał na przełomie XIII w. i XIV w. dla mieszkańców Starego Przeworna, które na mocy aktu nadania praw miejskich w 1292 r. połączono ze Strzelinem.
Pierwsze wzmianki o świątyni pochodzą z 1316 r. Nosiła ona wówczas wezwanie Najświętszej Marii Panny, dlatego do czasów II wojny światowej, potocznie była nazywana Marienkirche, kościół maryjny lub mariacki.
W 1548 r. kościół zaczął służyć liturgii ewangelickiej.
Z kolei w 1750 r. zgodnie z rozporządzeniem króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego kościół został przekazany wspólnocie czeskich emigrantów wyznania ewangelicko - reformowanego osiedlonych we wsiach Gęsiniec i Gościęcice. Z tego powodu nazywany był kościołem Braci Czeskich.
Kościół nie ucierpiał w wyniku działań wojennych, ale z powodu braku gospodarza, stopniowo popadał w ruinę. Jego odbudowa nastąpiła w latach 1983 - 1987, a dzięki umowie pomiędzy gminą ewangelicko-reformatorską i strzelińską parafią rzymsko-katolicką został dożywotnio oddany do użytku obu tych grup wyznaniowych. Świątynia uzyskała wówczas nowe wezwania: katolickie - Najświętszej Maryi Panny Matki Chrystusa oraz ewangelickie - Świętego Jana Apostoła i Ewangelisty. Zgodnie z postanowieniami ewangelicy odprawiają nabożeństwa w bocznej kaplicy świątyni.
Zwiedzając kościół warto zwrócić uwagę na drewnianą ambonę umieszczoną dosyć nietypowo, bo na ołtarzu. Jej kosz ozdobiony jest wizerunkami Ewangelistów.
Uwagę zwraca też niewielka wnęka w ścianie znajdującej się po prawej stronie prezbiterium. Jest to armarium, tzn. specjalna przestrzeń, gdzie odstawiane są naczynia liturgiczne. To pamiątka po najstarszych czasach świątyni. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam.
Elementem wyróżniającym się jest również łuk tęczowy (ten biały łuk) oddzielający nawę kościoła od prezbiterium. Z kolei drewniany sufit świątyni przywodzi mi na myśl Kościół w Małujowicach, tylko tam był on bogato zdobiony.
Będąc w bocznej kaplicy, warto skierować wzrok ku górze, gdyż pośrodku zachodniego przęsła zobaczyć można płaskorzeźbę symbolizującą Baranka Bożego.
Ciekawa historia wiąże się też z figurą Świętego Jana Nepomucena, która znajduje się na słupie bramy wejściowej na teren kościoła. Postument wykonano z białego marmuru. Święty pierwotnie znajdował się na cokole w południowo-zachodnim narożniku przedwojennego strzelińskiego ratusza. Został odnaleziony wśród ruin, w latach 60. Zniszczeniu uległa jedynie głowa, którą dosztukowano w późniejszym czasie.
Bardzo fajne zwiedzanie. Cieszę się, że można było wejść na emporę organową. To zawsze dla mnie prawdziwa gratka, gdyż z góry widok jest najlepszy. Krzewy przy kościele tworzą fajny korytarz. Może nie jest zbyt bogato, ale przyjemnie i historia związana ze świątynią - ciekawa. Polecam.
***
Byłaś kiedyś w Strzelinie?
Jak typ obiektów najbardziej lubisz zwiedzać?












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz