Hejka!
Zapraszam Cię do świata Stefci.
Kojarzysz internetowy serial, który publikowany jest na profilu Muzeum Zamoyskich w Kozłówce na Instagramie?
Opowiada on o losach Stefci, która podejmuje pracę w pałacu. Seria powstała, by przybliżyć realia życia służby w XIX i XX w. Postaci są fikcyjne (stworzone na podstawie książek i archiwalnych materiałów), natomiast w opisach pod filmikami, autorka bardzo często edukuje o realiach tamtych czasów.
Bardzo lubię go oglądać, więc nie mogłam nie sięgnąć po książkę Joanny Adamek, która przeniosła tę historię na papier.
Stefcia - Joanna Adamek
Od urodzenia wrzuceni jesteśmy w okoliczności. W świat, który nie pyta nas o zgodę. W zdarzenia przetaczające się przez życie, jak burza, która jednych minie bokiem, a innych zmiecie do ziemi.
Stefcia liczy 317 stron i została podzielona na 13 rozdziałów. Na okładce możemy podziwiać główną bohaterkę znajdującą się na pałacowych schodach. Całość dopełnia ozdobna ramka. Autorka zastosowała narrację trzecioosobową.
W książce poznajemy Stefcię jeszcze zanim zaczęła pracę w pałacu jako służąca. Daje to szerszy obraz na jej osobę. Mamy okazję przyglądać się, jak dziewczyna stopniowo adaptuje się do nowego środowiska, co wcale nie jest dla niej takie łatwe. Stopniowo przechodzimy do wątków poruszonych w serialu. Cudownie było przeżyć jeszcze raz scenę, w której pan Antoni podarował Stefci książkę.
Początkowo byłam team Antoni, później trochę sobie nagrabił i byłam niepocieszona tym, jak zaczął traktować Stefcię. Po przeczytaniu książki spojrzałam przychylniejszym okiem na Józka i teraz już nie wiem, komu mam kibicować, he, he. Chociaż po obejrzeniu najnowszego odcinka wnioskuję, że z Antonim to zamknięty temat. Ale tak naprawdę kto wie, jak reżyserka poprowadzi losy postaci?
Czytając książkę, dosłownie słyszałam, jak Stefcia wypowiada swoje kwestie! To jest cała ona. Autorce idealnie udało się oddać jej charakter i sposób bycia, a także wypowiadania się (wiejską gwarę).
Bo jak się zajmujesz cudzym losem, cudzym nieszczęściem, to choć przez moment nie musisz myśleć o własnym. Nie musisz wracać do tych nocy, w których nie ma snu, do wspomnień, które bolą, i do win, które człowiek w sobie dźwiga jak kamienie.
Oprócz głównej bohaterki mamy możliwość lepiej poznać także inne postaci, jak, m.in. ojciec Stefci, Józek, pan Antoni, Leon (fajnie, że rzucono nieco światła na jego tajemniczą postać), Atka, czy dzieci hrabiostwa. Wszystko zaczyna się łączyć w całość - to, co wiem z serialu i czego dowiedziałam się w książce.
Oprócz chłonięcia treści, można podziwiać piękne fotosy z serialu. Każdy rozdział oprócz numeru zawiera rysunek bramy Muzeum Zamoyskich. Książka została przepięknie wydana - okładka, wyklejka, delikatne elementy ozdobne... Cieszą oko i tworzą klimat.
Podobały mi się przemyślenia głównej bohaterki, rady Atki oraz hrabiny. Choć odniosłam wrażenie, że czasami były one nieco przewrażliwione.
Stefcia Joanny Adamek bardzo mi się podobała. To prawdziwa gratka dla fanów serialu. Jego idealne dopełnienie. Z chęcią przeczytałabym kolejną część. A tymczasem pozostaje mi czekać na następny odcinek serialu na Instagramie, który też serdecznie polecam.
***
Kojarzysz serial internetowy o Stefci?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz