Hejka!
Zapraszam Cię w podróż między różnymi światami.
Do serii Mroczne materie należą:
📖 Magiczny nóż,
📖 Bursztynowa luneta.
Magiczny nóż. Mroczne materie 2 - Philip Pullman
Lyra Belacqua podczas swojej wędrówki trafia do równoległego świata, gdzie w Citàgazze, pięknym i opuszczonym mieście, nawiedzanym przez upiory atakujące dorosłych, spotyka Willa Parry'ego. Chłopiec pochodzi z naszego świata i poszukuje zaginionego ojca - odkrywcy i podróżnika. Dzieci muszą połączyć siły, by zdobyć magiczny nóż, który jest najpotężniejszą bronią oraz odzyskać aletheiometr dziewczynki.
Święty Augustyn powiedział: ,,Anioł to nazwa ich profesji, nie natury. Jeśli chcesz nazwać ich naturę, nazwij ją duchem. To, z czego są to duch; ich zajęciem jest bycie aniołem.
Magiczny nóż, znany także jako Delikatny nóż to drugi tom serii Philipa Pullmana, pt. Mroczne materie. Tym razem kolorem przewodnim okładki jest zieleń. W miejscu centralnym widoczny jest tytułowy nóż, który umożliwia, m.in. otwieranie innych światów. Tutaj również mamy mapę nieba, gwiazdy oraz postać wodnika(?) i balon. Książka liczy 352 strony. Została podzielona na 15 rozdziałów.
Dajmon nie jest kimś odrębnym, lecz częścią człowieka. We dwoje stanowią jedną całość.
Mimo iż głównymi bohaterami są dzieci, powiedziałabym, że to seria bardziej dla starszej młodzieży i dorosłych. Mamy tu brutalne treści, odcięte palce dziecka, cierpienie, mnóstwo krwi, atak innych dzieci na dzieci, żądzę mordu, upiory zabierające dorosłym dusze, parentyzację... Straszne rzeczy. Magiczny nóż to grubszy kaliber niż Zorza Północna i zwiększa się on z kolejną książką.
Nie można się opierać własnej naturze.
Will Parry wniósł powiew świeżości do historii. Jego postać była bardzo ciekawa. Współczułam mu też, gdyż od najmłodszych lat musiał opiekować się zaburzoną psychicznie matką. Co ciekawe w tak młodym wieku potrafił określić, że cierpi na zaburzenia lękowe. Oprócz tego wydaje mi się, że cierpiała na OCD (zaburzenia obsesyjno-kompylsywne). Był to dla mnie bardzo ciekawy wątek, podobnie jak temat zaginionego ojca.
Pojawiły się tu postacie czarownic, upiory, a także anioły, więc było różnorodnie. Fajnym plot twistem było to, kim okazał się Grumman... Ale tego nie zdradzę.
Była to bardzo ciekawa część, powiedziałabym nawet, że lepsza od pierwszej. Choć niektóre fragmenty o czarownicach bywały czasem przydługie i nudnawe.
***
Słyszałaś o serii Mroczne materie?
Oglądałaś film Złoty kompas lub serial Mroczne materie?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz