15 stycznia 2026

Sekret rodziny Monet - Weronika Anna Marczak

Książka ,,Sekret rodziny Monet" - Weronika Anna Marczak

Hejka!

Powróćmy do świata Lindsay Monet.

 

Czekałam z niecierpliwością na tę książkę i się doczekałam. Premiera miała miejsce w listopadzie zeszłego roku, sama przeczytałam ją pod koniec 2025, więc już najwyższy czas, by recenzja ujrzała światło dzienne.

📖 Recenzję Serca rodziny Monet przeczytasz w tym wpisie


 

Sekret rodziny Monet - Weronika Anna Marczak

,,Sekret rodziny Monet" - Weronika Anna Marczak opis wydawcy

,,Sekret rodziny Monet" to drugi tom losów Lindsay Monet, dziewczyny dorastającej w luksusie, ale i otoczona różnymi sekretami i intrygami. W tej części Lissy musi zmierzyć się z wymaganiami swojego ojca, własnymi ambicjami oraz tajemnicą, którą znają najwyraźniej wszyscy, oprócz niej i jej brata. 

 

Okładka książki jest jasna, przedstawia Lindsay w granatowym płaszczu, z przezroczystym parasolem w dłoniach, chroniącą się przed deszczem. Uroczym akcentem jest kokardka we włosach dziewczyny. Szata graficzna książki niezwykle przypadła mi do gustu. Jest urocza i dziewczęca.

Książka liczy 415 stron i została podzielona na 26 rozdziałów napisanych z perspektywy głównej bohaterkiFajnym urozmaiceniem był punkt widzenia Hailie.

 

- Ciągle pada - mruknął. 

- Powinieneś się cieszyć - odparłam zamyślona.

Przyjrzał mi się z zaintrygowaniem.

- Bo?

- W deszczu łatwo ukryć sekret. 

 

Drugi tom losów Lindsay był ciekawy, natomiast sam początek nieco mniej. Akcja musiała się rozkręcić 

Tytułowy sekret okazał się tak naprawdę... znany. Pojawił się w którymś z poprzednich tomów o Rodzinie Monet (choć muszę przyznać, że zdążyłam zapomnieć szczegółów). Więc zaskoczona nie byłam, a wręcz poczułam rozczarowanie

Zaintrygował mnie wątek staruszka. Natomiast sami bracia Monet wciąż nie zaskarbili sobie mojej sympatii. Niby tacy opiekuńczy i dbający o rodzinę, ale jednocześnie okropnie apodyktyczni i strasznie przeklinający. 

 

,,Sekret rodziny Monet" - Weronika Anna Marczak otwarta książka

Niestety Lindsay sama kładła sobie kłody pod nogi. Ale też rozumiem, że chciała zaimponować ojcu i w sumie wszystkim. Perfekcjonizm to paskudna sprawa. 

Autorka poruszyła ważny i niebezpieczny temat - zażywanie tabletek, by podnieść swoją wydajność. 

Motyw tajemniczego nieznajomego - Eliasa został rozwinięty. Mam pewne podejrzenie, czyim krewnym może być. W tym tomie pokazał się z lepszej strony, choć czuję, że może coś wywinąć.  Jego prawdziwe intencje nie są do końca jasne.

Książka Sekret rodziny Monet nie przebiła Serca rodziny Monet (niezmiennie znajduje się na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o twórczość Weroniki Anny Marczak), natomiast wciąż jest o wiele lepsza niż główna seria o Hailie.  Jestem ciekawa, jak będzie nazywała się kolejna część i co autorka zaplanowała dla Lissy.

 

***

Kojarzysz rodzinę Monet? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz