10 stycznia 2019

Fantasy Mask- maski zwierzaki z Biedronki


BeBeauty Care, Fantasy Mask

Hejka!

Jak się u mnie sprawdziły maski Fantasy Mask z Biedronki? Zapraszam.


Dzisiaj będzie parę słów o maseczkach w płachcie Fantasy Mask, o których wspominałam w podsumowaniu listopada. Widziałam, że znówdostępne  w ofercie od 10.01. do 16.01.19r., więc może komuś przyda się moja recenzja. Zaczynamy!

BeBeauty Care, Fantasy Mask, cztery rodzaje

Informacje dotyczące wszystkich masek

Produkt: maski w płachcie z nadrukami zwierząt.

Rodzaje: 4 wersje: oczyszczająca, nawilżająca, regenerująca, detoksykująca.

Dostępność: Biedronka.

Cena: 4,99zł za opakowanie.

Maski zachwyciły mnie uroczymi obrazkami zwierzaków (nadruk nie jest najważniejszy, ale jest to miły dodatek), a także krótkimi wierszykami- zagadkami znajdującymi się na odwrocie opakowania. Wszystkie maski były wystarczająco dobrze nasączone esencją, ale w niej nie tonęły (esencja nie została w opakowaniu po wyciągnięciu maski).


BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie oczyszczenie, Lisek Chytrusek

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie oczyszczenie, Lisek Chytrusek

Rudy ogon, ruda kita, między drzewem gdzieś przemyka.

 Maska zawiera:
  • destylat z oczaru wirginijskiego- posiada właściwości oczyszczające,
  • wodę kokosową- pozwala na natychmiastowe uzyskanie efektu promiennej cery.
Nadaje się do każdego rodzaju cery, zwłaszcza zmęczonej z niedoskonałościami.
BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie oczyszczenie, Lisek Chytrusek
Tę maskę  wypróbowałam jako pierwszą. Od razu zachwycił mnie przepiękny zapach, który skądś znałam, ale nie wiedziałam skąd. W końcu skojarzyłam, że tak pachnie bambusowa maska do włosów z Biovaxu. Cudo! Skóra po użyciu tej maski była przyjemnie miękka. Nadruk wyglądał uroczo. Maskę z liskiem polubiłam na tyle, że zakupiłam ją ponownie.

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie detox, Świnka Balbinka

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie detox, Świnka Balbinka

Świnka kwili, świnka kwiczy, ilu pryszczy się doliczy?

Maska zawiera:
  • ekstrakt z zielonej herbaty- wspomaga proces regeneracji skóry,
  • kwasy AHA- pomagają usuwać martwe komórki naskórka, dając efekt wygładzenia skóry oraz wyrównania kolorytu.
Nadaje się do każdego rodzaju cery, zwłaszcza mieszanej, tłustej i trądzikowej
BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie detox, Świnka Balbinka

Nie potrafię określić jak pachnie ta maska, nie jest to na pewno woń, która zapada w pamięć. Była dziwna. Nadruk nie wyglądał tak uroczo jak na opakowaniu. Maska nie zrobiła mi nic złego, ale też nie zachwyciła.

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie regeneracja, Sówka Łamigłówka

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie regeneracja, Sówka Łamigłówka

Duże oczy, mądra głowa, w nocy łowi w dzień się chowa...

Maska zawiera:
  • ekstrakt z pomarańczy- stymuluje skórę do regeneracji,
  • olej Monoi- posiada właściwości odświeżające oraz przyspieszające gojenie drobnych uszkodzeń skóry.

Nadaje się do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej i wrażliwej.

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie regeneracja, Sówka Łamigłówka

Zadowolona z maseczek, tę z sówką postanowiłam zrobić bezpośrednio przed wyjściem na autobus i wyjazdem na zajęcia. To był mój ogromny błąd! Maska przyjemnie chłodziła, wszystko było w porządku, do czasu gdy ją zdjęłam i zobaczyłam, że moje czoło jest lekko czerwone. Wyraźnie widać było dokąd sięgała maska, bo czerwień odcinała się od mojej bladej skóry, tuż przed linią włosów. Na szczęście nic mnie nie piekło, nie swędziało, ani nie bolało, a czerwień nie była zbyt intensywna, ale jednak zauważalna. Nie miałam już czasu, by coś zaradzić i musiałam tak wyjść z domu. Gdy dojechałam na miejsce (zajęło mi to ok. godziny) i przejrzałam się w lustrze moje czoło znów było normalnego koloru. Uff! Mam nauczkę, by nie wypróbowywać nowych masek tuż przez wyjściem z domu. Nie wiem, czy była to kwestia felernego egzemplarza czy jestem uczulona na któryś ze składników. Na pewno już nie sięgnę po maskę z sową. Dodam jeszcze, że nadruk mimo ładnych, intensywnych kolorów nie przypomina sowy.


BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie nawilżenie, Czarna Owca

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie nawilżenie, Czarna Owca

Ciepłą wełnę ma na grzbiecie, co za zwierzę, może wiecie? 

Maska zawiera:
  • ekstrakt z algi Wakame- redukuje podrażnienia skóry,
  • roślinny Hydrokompleks- daje natychmiastowy efekt nawilżenia po użyciu maski. 

Nadaje się do każdego rodzaju cery, zwłaszcza przesuszonej ze skłonnością do podrażnień

BeBeauty Care, Fantasy Mask, Maska na tkaninie nawilżenie, Czarna Owca

Przetestowałam ją jako ostatnią. Nadruk przypomina owcę, co jest na plus, ale maska była średnia. Niczym mnie nie zachwyciła, ale też nie zraziła do siebie.  

*

Podsumowując, najbardziej polecam Wam maskę liska. Świnkę i owcę można przetestować, ale szału nie ma. Natomiast z sową byłabym, ostrożna. Każda cera jest inna, więc może u Was się ona sprawdzi, ale na pewno nie róbcie sobie tej maseczki przed wyjściem. Ostrożności nigdy za wiele. Warto zaznaczyć, że każdą z masek użyłam tylko raz.

***

 Stosujecie maski w płachcie w codziennej pielęgnacji?

Używaliście którejś z masek? Jak się u Was sprawdziły?


44 komentarze:

  1. A ja ich szukałam za każdym razem, gdy byłam w Biedronce. Dobrze, że dałaś znać o ich dostępności! :) Może w końcu uda mi się trafić na te maseczki.
    Staram się nie używać masek przed większymi wyjściami. Zdarzyło się, że po niektórych maseczkach mnie wysypało. Dobrze, że po tej sowie ślad nie utrzymywał się zbyt długo.
    Ostatnio byłam w Rossmannie i korciły mnie maski ze zwierzątkami, ale wybrałam sporo tańszą wersję z nawilżającym aloesem i z ciekawości sięgnęłam po maskę z brokatem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę, żeby polowanie na maski zakończyło się sukcesem. :) U mnie w Biedronce zwykle gdzieś się walają te maseczki, nawet po upływie obowiązywania oferty. ;)
      Ja też zwykle rozsądnie podchodziłam do tematu, ale ten jeden raz coś mnie podkusiło. :D Nigdy więcej! :D Nadruki nie są dla mnie najważniejsze, więc w większości też wybieram zwykłe maski, ale cena była całkiem dobra, więc chciałam je wypróbować. Jestem ciekawa jak sprawdziła się u Ciebie brokatowa maska. ;) Z Isany używałam tej z różą, chociaż aloes też kusił. ;)

      Usuń
  2. Ja jednak do takich masek podchodzę ostrożnie 🤔 Ale urocze są, tego nie można powiedzieć 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie coś podkusiło, bo zwykle jestem ostrożna. :D To prawda, słodziaki z nich. <3

      Usuń
  3. Rzadko sięgam po jednorazowe maseczki. Moja cera jest bardzo kapryśna, więc wolę mieć jej trochę więcej niż na jedno spróbowanie ;) Jak tak przeliczyć cenowo to jednak te w większych opakowaniach są bardziej ekonomiczne ;) Ale gdybym mogła testować wszystko bez obawy przed alergią to z pewnością by mnie te maseczki skusiły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale ja wolę maski w płachcie, bo są łatwe w aplikacji. ;) Poza tym używam maski raz w tygodniu i mam sprawdzone maski za ok. 3zł, poza tym można załapać się często na promocje, więc nie jest źle. ;)

      Usuń
  4. Bardzo rzadko sięgam po tego typu maseczki. Mam niestety alergię na większość z nich a jedyne kosmetyki jakie stosuję do pielęgnacji buzi pochodzą z Apteki albo z firmy Mixa.
    Jednak Twoje maseczki urzekły mnie wyglądem - są przeurocze! <3
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie ma co ryzykować. Zdrowie najważniejsze. :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  5. Ja polecam też maseczki z motywem zwierząt z Bioaqua. Są świetne, szczególnie dla cery po trądziku. Tych z Biedronki jeszcze nie miałam, po Twojej recenzji wiem których nie kupować ! Dzięki ! ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://fashionismaio15.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nie słyszałam o tych maseczkach, a mam cerę trądzikową, więc to coś dla mnie. :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Ostatnio bardzo polubiłam maseczki w płachcie! Co prawda tych biedronkowych nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale kiedyś na pewno się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maski w płachcie są bardzo wygodne w użytkowaniu, dlatego tak je lubię. ;)

      Usuń
  7. Gdzieś mi mignęły te maseczki...muszę kupić sobie tego liska:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W Biedronce można znaleźć różne cuda. ;)

    Przy moich kłopotach raczej będę ostrożna przy stosowaniu takich różności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maski tego typu, fajnie można wypróbować którąś bez konieczności zakupu od razu całego opakowania, które może się okazać niewypałem.
    Musze jutro podskoczyć do Biedronki i je zakupić również, jeszcze stamtąd nie miałam żadnej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie maska na raz- jak się nie sprawdzi to więcej nie kupisz i nie trzeba się męczyć z bublem, jak w przypadku masek do rozsmarowywania. ;)

      Usuń
  10. Widziałam te maseczki, wyglądają uroczo :) Muszę wypróbować tego liska.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo, ale super się złożyło! Ja kupiłam sobie niedawno "czarną owcę", więc z przyjemnością przeczytałam Twój post. Ciekawe jak sprawdzi się u mnie ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super! Też jestem ciekawa. Daj znać jak tam Czarna Owca. :D

      Usuń
  12. Zdarza mi się sięgać po maski w płachcie, ale tych nie znałam. Może sięgnę po liska:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ urocze! Dziękuję za informację, może zdążę kupić sobie maseczkę liska chytruska. Może zdążę, bo w mojej biedronce wszystkie kosmetyczne nowości znikają w mgnieniu oka :) Ja bardzo lubię maski w płachcie, ostatnio kupiłam koreańskie w promocji w lidlu za około 3zł za sztukę :) W ogóle jeżeli chodzi o pielęgnację cery, to uwielbiam czytać na ten temat :) Cudowny wpis!
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a u mnie zwykle takie nowości są długo dostępne. :o Poza tym mam w mieście kilka Biedronek. :D Wow, to zrobiłaś interes życia, ja na maski poluję gdzie tylko się da. ;) Dziękuję i przesyłam gorące pozdrowienia! <3

      Usuń
  14. Zakupiłam kiedyś wszystkie te maseczki, a na razie wypróbowałam pierwsze trzy. Też najbardziej odpowiada mi działanie liska, a sówka dotychczas najgorsza.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie ciężko trafić na dobrą maskę, moja skóra jest wrażliwa. Dlatego trochę bałabym się ich używać, mimo że wyglądają uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje obawy, dlatego za testowanie lepiej brać się, gdy nie trzeba już wychodzić z domu. :D

      Usuń
  16. Nie stosuję raczej takich masek, jakoś nie mam zaufania i nie mogę się przekonać. Jedyna maska po jaką do tej pory regularnie sięgałam to ta z l'oreal'a czysta glinka. Może spróbuję ewentualnie tylko lisa, skoro go polecasz :)
    mój blog - addarkzja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja lubię testować nowe maski w płachcie. ;) Maski, o której piszesz nie stosowałam. Dzięki za odwiedziny. :)

      Usuń
  17. Szkoda, że maska ze świnką Cię nie zachwyciła, bo ostatnio koleżanka mi o niej opowiadała i była z niej bardzo zadowolona, ale wiadomo - różnie bywa:) Dokładnie - ostrożności nigdy za wiele i powiem Ci szczerze, że z tego wszystkiego to chyba faktycznie wybrałabym tego liska. Na pewno się skuszę, gdy będę w Biedronce:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, każda cera ma inne potrzeby. ;) Super, daj znać czy Lisek dobrze Ci się sprawdził. :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  18. Thank you so much for your comment, Moni! I'm glad that you liked my reindeer earrings :) I'm sure I'll wear them again next Christmas! Happy weekend to you too ;) Kss

    ♥ ★ ♥ GINGER COLLAGE ♥ ★ ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. kolezanka sie nimi zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Maski posiadam, ale gorzej z zastosowaniem.Może ze dwa razy użyłam i to cała moja przygoda z tym produktem.Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę Ci więcej motywacji do użycia masek, bo to naprawdę fajna sprawa. Warto dbać o skórę. ;)
      Buziaki! :*

      Usuń
  21. Widziałam je u mnie w Biedrze na promocji za jakieś 2,50 zł. Chciałam wziąć, ale właśnie nie przepadam za maskami w płachcie więc stwierdziłam, że nie dla mnie, ale może jeszcze tą liskową wezmę jak tak polecasz :D Dzięki za recenzję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trafiłaś na super promocję! Nie ma co się zmuszać, jeśli forma maski Ci nie odpowiada, ale z drugiej strony za taką cenę, czemu nie wypróbować. Może Ci się spodoba? ;)

      Usuń