3 kwietnia 2018

Podsumowanie miesiąca: marzec


Fioletowe krokusy

 Hejka!

Nastał już kwiecień, więc czas przyjrzeć się poprzedniemu miesiącowi. Zapraszam.




Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata. 

Jak mówi przysłowie miesiąc, który właśnie się zaczął lubi robić pogodowe psikusy. Dzisiaj obyło się bez nieprzyjemnych niespodzianek, bo cały dzień świeciło piękne słońce i było bardzo ciepło. Prawdziwa wiosna! Wróćmy jednak na chwilę do marca.

Dzień Kobiet

Dzień Kobiet
Róża

Dzień ten spędziłam w większości na uczelni, ale wieczorem świętowałam przy Napoleonce. 🎂



Niecodzienny gość

Ptaszek
Ptaszek na PKSie

Jegomościa widocznego na powyższym zdjęciu spotkałam... na PKSie. 🐦Stał w przedsionku. Bardzo zdziwiłam się widząc go w takim miejscu. Było to dokładnie 21 marca, czyli w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny (czyżby jej pierwszy zwiastun?). Gdy przejeżdżał autobus, bardzo się bał. W końcu odważył się wyjść z budynku. Niestety dopadły go gołębie i zaczęły dziobać. Nie wiem jak skończyła się cała sytuacja, bo w końcu autobus musiał odjechać. Taka historia! 😯




Jarmark Wielkanocny

Jarmark Wielkanocny: kołacz
Migdałowy kołacz

Pod koniec marca wybrałam się na organizowany w moim mieście Jarmark Wielkanocny. 🐣 Na wydarzeniu byli obecni wystawcy z Polski, ale też zza granicy. Na straganach można było znaleźć niemal wszystko, czego dusza zapragnie, m. in. własnoręcznie robione ozdoby, palmy, wędliny, przyprawy, trunki, ciasta, gofry, miody ... Mnie najbardziej zainteresowało stoisko z kołaczami. Miałam okazję spróbować ich podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego we Wrocławiu i tak mi zasmakowały, że to dla nich poszłam na ten jarmark. 😉


Jarmark Wielkanocny: kołacz
Waniliowy kołacz


Do wyboru były zwykłe i smakowe kołacze. Postanowiłam spróbować waniliowego oraz migdałowego. Ten drugi okazał się smaczniejszy. Waniliowy był zbyt słodki.


Dekoracja z wikliny i suszonych kwiatów
Białe wiklinowe serce ozdobione suszonymi kwiatami

Nie planowałam kupować, oprócz kołaczy, już nic więcej. Nie udało się i stałam się posiadaczką ślicznego wiklinowego serca ozdobionego suszonymi kwiatami, którym przyozdobiłam okno. 💜 Podoba mi się połączenie kolorystyczne- róż i fiolet to dwa z czterech moich ulubionych kolorów.



Słodki przysmak

Karmelowa szyszka Wedel
Karmelove szyszki z ryżem preparowanym

Pamiętacie jak w podsumowaniu grudnia wspomniałam o karmelowych szyszkach Wedla z ryżem preparowanym? Pychotka! 🍫 W marcu powróciły w nowej, wielkanocnej szacie graficznej (z kurczaczkiem). Ponownie można było je dostać w Biedronce. Mam ich trochę w zapasie. 😀




Blog

Obserwatorzy


Jest mi bardzo miło z powodu pojawienia się 6 nowych obserwatorów. Dziękuję! ❤ Teraz jak zwykle przedstawię Wam najchętniej komentowane posty. Na 1 miejscu znalazł się wpis Kto błyszczał podczas Oscarów 2018? Było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, iż właśnie on spotkał się z największym odzewem z Waszej strony. Na kolejnych miejscach znalazły się stylizacje: Baskinka, paski i odrobina różu oraz Bomberka, college, trapery (o jeden komentarz wygrała z DIY, czyli Wielkanocnymi zajączkami).

***

Jak Wam minął marzec?

 Święta Wielkanocne się udały?

64 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. <3 Ciężko było mi się zdecydować jaki kolor kwiatków wybrać, ale w końcu to połączenie wygrało. ;)

      Usuń
  2. Słodki, ciekawe czy żyje malenstwo:( W kwietniu najwięcej chorób niestety ... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas mówi się na to sękacz bo kołacz to duża drożdżówka z serem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Nie wiedziałam. Dzięki za informację. :) Z tego, co kojarzę, sękacz przypomina kształtem taką choinkę. Jak widać co region Polski, to inne nazwy. ;)

      Usuń
    2. U mnie sękaczem też jest właśnie taka "choinka" - aż sprawdziłam w sieci i po wpisaniu sękacz właśnie takie zdjęcia się pojawiają ;)

      Usuń
  4. w przyszłym roku musze się wybrać na taki jarmark

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy był Twój marzec :)
    Taką szyszkę chętnie bym zjadła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyszunie są pyszne. ;) Może jeszcze ostały się w jakiejś Biedronce. :D

      Usuń
  6. Smutna ta historia z ptaszkiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku.

      Usuń
  7. Szkoda mi tego ptaszka:/
    Za to kołacze wyglądają mega apetycznie, szczególnie ten migdałowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedaczek. :(
      O tak! Kołacze to niebo w gębie. :)

      Usuń
  8. Kocham migdały i wszystko z nimi związane, i coś mi się wydaje, że ten kołacz mógłby mi zasmakować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też uwielbia migdały. ;) Myślę, że kołacz by Ci smakował, chociaż migdały nie były aż tak wyczuwalne. :)

      Usuń

  9. A kiedy można wpaść na wafle z ryżem:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wafle, tylko karmelowa czekolada, a właściwie czekoladka z ryżem preparowanym. :D Myślę, że jakoś się dogadamy. :D

      Usuń
  10. Jeśli chodzi o firmę Wedel to dobre są karmelowe tubki do picia w takich małych opakowaniach :D Dodaję Twój blog do obserwowanych i zapraszam na mój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam takie tubki, ale jeszcze nie próbowałam. :D Dziękuję, bardzo mi miło, że dołączyłaś do obserwatorów. <3
      Odwiedzę Cię w wolnej chwili. :)

      Usuń
  11. Ale mi narobiłaś ochoty na napoleonkę albo takiego kołacza waniliowego :) Mniam!!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No tak, jak Allison Janney się ładnie ubrała, to miliony pozytywnych komentarzy :) Zrobiłaś mi apetyt na ciastko, ehh, zostały mi tylko kruche orzechowe z Wielkanocy, które za bardzo mi nie przypadły do gustu. W weekend wybiorę się do jakieś kawiarenki :) Tych z Wedelu nie jadłam, ostatnio kupuję tylko dużą czekoladę.
    Widzę, że kwiatów u Ciebie nie brak :* Moją różę z Dnia Kobiet zostawiłam w szkole, nie chciałam jej męczyć drogą do domu bez wody.
    Pozdrawiam bardzo kwietniowo, życzę wesołego dnia! :)
    Emma ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he. :D To prawda, Allison Janney wyglądała bardzo ładnie, ale ostatecznie nie umieściłam zdjęcia jej kreacji w poście. ;) Lubię orzechowe ciastka, może mi trochę prześlesz w takim razie? :D Pięknych kwiatów jest u mnie w mieście pod dostatkiem ( w domu też jest troszkę). <3 O, szkoda, że zostawiłaś swoją różę. Mogłaś owinąć koniec łodygi namoczoną chusteczką higieniczną, wtedy powinna była przetrwać. :)
      Dziękuję Ci bardzo i również pozdrawiam ciepło i słonecznie! :)

      Usuń
  13. ''Kwiecień plecień...''. tego przysłowia zawsze używa moja mama :D.
    Mam nadzieję, że ten mały ptaszek przetrwał i przeżył.
    Bardzo ładną różyczkę dostałaś na Dzień Kobiet :)
    Miłego wieczoru ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz będzie mogła używać tego przysłowia, miejmy nadzieję, że niezbyt często. :D Oby było z nim wszystko w porządku, więcej razy nie spotkałam tego ptaszka. Dzięki, zamiast od razu uwiecznić różę, zabrałam się za to dopiero po kilku dniach :D
      Dziękuję. Tobie również życzę miłego wieczorku. :*

      Usuń
    2. Na zdjęciu ta róża nie wygląda jeszcze źle ;)

      Usuń
  14. Kwiecień dopiero się zaczął, ale jak na razie jest ładnie, ciepło i słonecznie :) oczywiście już jestem chora, bo zawsze choruję kiedy jest najpiękniejsza pogoda... Jaki uroczy ptaszek, mam nadzieję że przeżył, że uciekł i że gdzieś się schował jest przesłodki! Uwielbiam ptaki, przez zimę kupowałam kulki z tłuszczu i wieszałam na gałęzi obok okna. Oglądałam w tedy z bliska różne ptaki które przylatywały się poczęstować :) Te czekoladki wyglądają smakowicie, uwielbiam nadzienie z ryżu preparowanego :D muszę ich koniecznie spróbować :)
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również ładna pogoda dopisuje. Jest ciepło. :) O, mam nadzieję, że uda Ci się szybko wykurować i nacieszyć się wiosną. :)Masz bardzo dobre i wrażliwe serce. Super, że tak troszczyłaś się o ptaszki. <3 Ryż preparowany jest super. Ostatnio nawet przecenili te czekoladki, więc jeśli uda Ci się je dorwać, to spróbuj. :) Dziękuję Ci bardzo za odwiedziny i też słonecznie pozdrawiam. :*

      Usuń
  15. Piękne te serce z suszonymi kwiatami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. <3 Serce to uniwersalny motyw, może wisieć cały rok na oknie. :D

      Usuń
  16. Biedny ptaszek :/ super zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę uwierzyć że już kwiecień:) szkoda, że u mnie w mieście nie było takiego Jarmarku, chętnie wypróbowałabym własnoręcznie wykonanych wyrobów:) Miłego dnia Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas gna jak szalony. Niedługo minie pół roku. :D Może kiedyś Twoje miasto zdecyduje się urządzić taki jarmark. :) Dziękuję. Miłego wieczoru. :*

      Usuń
  18. Szkoda tego ptaszka :(
    Nie mogę już uwierzyć, że jest kwiecień. Kiedy to zleciało?
    Wiklinowe serce jest bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Czas pędzi bardzo szybko. Może to wpływ zmiany czasu? :p
      Dziękuję. :)

      Usuń
  19. Fajny post :)
    Ładne zdjęcia :)

    Zapraszam CAKEMONIKA

    OdpowiedzUsuń
  20. Nice post - lovely pictures! Have a nice time,
    Christine <3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, thank you so much, Christine! <3
      Have a nice time too. :*

      Usuń
  21. Zazdroszczę ciekawie spędzonego miesiąca ;) a kołacz waniliowy wygląda pysznie ;)

    Mój blog-zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, marzec był ciekawym miesiącem. Zobaczymy co przyniesie kwiecień. :)

      Usuń
  22. o jej, nawet nie wiedziałam o Jarmarku Wielkanocnym :( a szkoda, bo na Bożonarodzeniowym bardzo mi się podobało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Jarmark Wielkanocny odbył się już kolejny raz. :) Nic straconego, możesz udać się w przyszłym roku na jakiś jarmark w Twojej okolicy. :)W sumie ten bożonarodzeniowy będzie prędzej. :D

      Usuń
  23. Biedny ptaszek :/ Sporo się u Ciebie działo w marcu :D
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trochę się działo. ;)
      Dziękuję i również serdecznie Cię pozdrawiam! :)

      Usuń
  24. biedny ptasiu :( ja zapewne bym go złapała i wzieła ze soba do domu hehehe jarmarki wielkanocne mnie omineły w tym roku przez prace :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wzięciem ptaszka ze sobą byłoby ciężko, bo akurat jechałam na zajęcia. :D Może w następnym roku uda Ci się pójść na jarmark wielkanocny, a może nawet w tym- na bożonarodzeniowy. :)

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie. :) Z tego z szyszkami jestem najbardziej dumna. :)

      Usuń
  26. piękne zdjęcia :D uwielbiam kwiaty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) To teraz, wiosną, gdy przyroda budzi się do życia chyba jesteś w kwiatowym raju. <3

      Usuń
  27. Hello dear what a nice post. I really enjoyed reading it.Have a great weekend.
    Best

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi dear! :)
      Thank you so much.
      Have a nice weekend too. :)

      Usuń
  28. Oj działo się u Ciebie w marcu.Było i smacznie i kolorowo(z wyjątkiem smutnej historii ptaszka). Kołacze i szyszki pewnie wyśmienicie smakowały.U mnie w marcu było spokojnie.Święta były piękne.Pozdrawiam gorąco <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Święta były u Ciebie udane! :) Tak, marzec był dosyć ciekawy. :)
      Pozdrawiam słonecznie! <3

      Usuń